środa, 27 lutego 2013


 W Londynie  zastał nas deszcz niezbyt ciekawa pogoda :/  W szybkim tempie wszyscy wsiedli do autobusu i pojechaliśmy do szkoły. Było już późno, a mnie na dodatek rozbolała głowa -.- W stołówce czekała kolacja. Ja jednak zostałam w pokoju Poszła do łązienki, wykąpałam się. Telefon do rodziców, że wszystko w porządku, i położyłam się do łóżka. Przez okno widziałam jak deszcz pada coraz mocniej, a po szybie spływają jego krople. Już zasypiałam kiedy do pokoju wlazły dziewczyny z jakimiś chłopakami. Myślałam, że je ubije. Darły się jak naćpane. Wyłoniłam się z pod ciepłej kordełki .
-Czy mogłybyście być choć trochę ciszej?! A poza tym chyba chłopacy nie mogą włazić do naszych pokoi?- byłam taka wkurwiona, że mogłabym ich wszystkich rozszarpać. Nawet nie wiem dlaczego, pewnie normalnie nie miałabym nic przeciwko chłopaków w naszym pokoju i długich, głośnym rozmów.
-Dobra już idziemy śpiąca królewno- rzucił któryś z chłopaków nawet nie wiem kto to.
-Spier*****.... - wyciągnęłam słuchawki z pod poduszki, włączyłam jakąś piosenkę i odwróciłam się w drugą stronę. Chłopacy wyszli nawet nie wiem kiedy, jakoś mało mnie to interesowało.. Potem słyszałam tylko jak któraś tłucze się w łazience. Jeszcze przez chwilę słyszałam muzykę i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz